...

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Poniżej znajdują się informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych w Portalu MistrzBranzy.pl

  1. Administratorem Danych jest „Grupa 69” s.c. z siedzibą w Katowicach, ul. Klimczoka 9, 40-857 Katowice
  2. W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Administratorem pod adresem e-mail: dane@mistrzbranzy.pl
  3. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
  4. Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
  5. Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
  6. Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
  7. Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
  8. Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
  9. Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
  10. Administrator informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności.

dodano , Redakcja MW, materiał promocyjny

Dyskretny urok marketingu

Rozpoczęliśmy nowy, 2013 rok! Urodzonym pesymistom z pewnością nie ujdzie uwadze „13”, która ma niechlubny przydomek „pechowa”. Dla kogo pechowa, dla tego pechowa. Proponuję wziąć sprawy w swoje ręce. Naprawdę czasem wystarczą proste działania marketingowe, by kolejny rok był dla nas szczęśliwy.

     
 

Artukuł pochodzi ze styczniowego wydania magazynu Mistrz Branży

 

Zamów numery archiwalne w wersji PDF: prenumerata@MistrzBranzy.pl

 

 

Rozpoczynamy nowy rok, za oknem leży mnóstwo białego puchu. Jest zimno i ciemno. Wcielmy się dziś w rolę osoby – klienta, który wstaje rano i jest niewyspany. Z powodu mrozu musi wyjść z domu jeszcze wcześniej, by dotrzeć na czas do pracy, szkoły, spotkanie biznesowe czy rozmowę w sprawie pracy. Wejdźmy w jego buty i zastanówmy się, co czuje, o czym myśli i jak odbiera świat swoimi oczami. Wejdźmy w jego skórę.

Drogi Czytelniku, od teraz nazywasz się Jan Kowalski. Zabieram Cię w wirtualną grę z marketingiem w tle. To będzie długi i fascynujący spacer wyobraźni, który może być naszą rzeczywistością.

 

Start: PONIEDZIAŁKOWY ZIMNY PORANEK

Wychodzisz z domu rano i wybierasz się tam, gdzie zwykle… do pracy, na uczelnię, może na spacer z psem. Idziesz wzdłuż zakorkowanych ulic pełnych zamrożonych, ledwo zipiących samochodów. Pod nogami skrzypi śnieg, który jak na złość ciągle pada, a palce kostnieją na samą myśl o zimnie. Nagle przed kawiarnią, którą zawsze mijasz, ale nigdy do niej nie zaglądasz, widzisz osobę w firmowym stroju, częstującą przechodniów małymi porcjami gorącej kawy. Podchodzisz do uśmiechniętej ekspedientki, która wita Cię serdecznie, podaje mały kubeczek i wlewa do niego parującą, gorącą kawę. Czujesz, jak ta niewielka rzecz rozgrzewa Twoje ręce, a aromat syropu orzechowego powoli dochodzi do Ciebie i nagle pachnie nim cała okolica. Do kawy otrzymujesz wizytówkę i ustne zaproszenie na kawę po powrocie z pracy.

Sugestie: warto przeprowadzać degustację już od pierwszych, wczesnych godzin, zwłaszcza gdy jest mroźno. Wówczas każdy przechodzień myśli o tym, żeby się rozgrzać. Gdy prowadzimy kawiarnię, przygotujmy dzbanek gorącej kawy, najlepszej, jaką tylko możemy zaproponować, np. z dodatkiem syropu smakowego. Zadbajmy, aby była wyjątkowa i zapadła głęboko w pamięć. Zaopatrzmy się w małe kubeczki, wyjdźmy przed kawiarnię i rozdając je przechodniom, wlewamy do nich rozgrzewającą i aromatyczną kawę. Zamieńmy kilka zdań z każdą osobą, zbudujmy relacje, zapytajmy, czy kawa smakuje. Po chwili z uśmiechem podajmy wizytówkę i zaprośmy na kawę, by nasz rozmówca wstąpił do nas w drodze powrotnej.

Jeśli prowadzimy cukiernię, wyjdźmy przed nią i poczęstujmy przechodniów malutkimi ciepłymi ciasteczkami. Moje ulubione to Brownie na ciepło. Jestem pewien, że mało kto w Polsce zna tę formę jedzenia ciasta czekoladowego i idę o zakład, że wielu przypadłaby ona do gustu. Poprośmy, by wracając tą samą drogą, nasz rozmówca wstąpił do nas, ponieważ mamy bardzo świeże pieczywo i pyszne ciasteczka. Zapewnijmy, że jeśli jeszcze nie próbował naszych wyrobów, to koniecznie musi to sprawdzić na własnym podniebieniu, bo nie wie, co traci. Nawiązanie relacji i konkretny przekaz są bardzo istotne podczas tej rozmowy. Pamiętajmy o wręczeniu wizytówki. Niech nasz rozmówca ma ją przy sobie. Na pewno gdzieś ją włoży: do kieszeni, portfela, torby. Nawet jeśli pod naporem codziennych spraw zapomni o niej, to na pewno kiedyś ją znajdzie i przypomni sobie o naszej krótkiej pogawędce oraz w jaki sposób ją otrzymał. Niech nasza wizytówka będzie przydatna. Z drugiej strony może być na przykład wydrukowany kalendarz na nowy rok lub program lojalnościowy stanowiący dla rozmówcy kuszący bodziec do ponownego odwiedzenia naszego sklepu.

 Co kusi ludzi? Zapachy. Ale jakie?


 

Jak ważną rolę odgrywa zapach w naszym życiu? W Wielkiej Brytanii przeprowadzono ciekawe badania dotyczące preferencji zapachowych kobiet i mężczyzn. Badania zostały oparte na podstawie próby 4000 Brytyjczyków i oto co się okazało...

Kobiety lubią zapach:
świeżo pieczonego chleba,
skoszonej trawy,
czystej pościeli,
kwiatów, wanilii,
świeżo zmielonej kawy,
czekolady,
niemowlaków,
lawendy i deszczu.
 

    

Natomiast mężczyźni preferują zapach:
świeżo upieczonego chleba,
czystej pościeli,
świeżo skoszonej trawy,
ryby z frytkami,
pieczeni,
kawy,
świeżego powietrza po
      deszczu,
lawendy,
placka jabłkowego.

We wszystkich przypadkach na pierwszym miejscu znalazły się produkty piekarskie. Ciekawostką jest, że mężczyźni spośród zapachów wolą benzynę, zapach opony samochodowej i smażonego boczku od zapachu dzieci i noworodków.



W drodze: SZUKASZ CZEGOŚ SŁODKIEGO

Dziękujesz za pyszną, pachnącą kawę i ciasteczko, chowasz wizytówkę do portfela, po czym idziesz dalej. Przed Tobą jeszcze kawałek drogi do pracy. Dzisiejszy poranek był wyjątkowo ciężki i wstałeś lewą nogą. Jakby tego było mało, to dopiero poniedziałek, do weekendu jeszcze daleko i masz wrażenie, że życie to jedna wielka monotonia, w której niewiele się zmienia. W głębi duszy pytasz samego siebie: „Kiedy zdarzy się coś, co znów mnie zaskoczy i przywróci życiu prawdziwy smak? I wtedy dostajesz SMS-a o treści: „Prawdziwe amerykańskie donutsy w 15 smakach na gorąco tylko u nas, tylko dzisiaj!”. Właśnie na taką wiadomość czekałeś, a po adresie umieszczonym w wiadomości już wiesz, że sklep jest niedaleko. To zaledwie parę minut od pracy, więc wstąpisz tam po drodze. Patrząc na zegarek i korki, już wiesz, że się spóźnisz, a lepiej się spóźniać z pączkami dla wszystkich w biurze niż z pustymi rękoma. (Uwierzcie mi, wiem to z własnego doświadczenia).

Sugestie: na pewno czytałeś moje poprzednie artykuły, w których wspominałem o programie lojalnościowym. Pisałem również, że jest to doskonała metoda służąca zbieraniu danych kontaktowych. Od tamtego artykułu minęło już wystarczająco dużo czasu, byś przygotował solidną bazę klientów, by wygenerować pokaźny obrót. Właśnie teraz jest idealny moment na wykorzystanie skrzętnie budowanej bazy danych, aby wysłać kolejną wiadomość SMS oraz e-mail reklamujący: „Zimno Ci? Zagrzej się, czeka na Ciebie specjalna niespodzianka, prawdziwe amerykańskie donutsy na gorąco w wielu smakach”.
Nowe wyjątkowe smaki i niespodzianki to elementy marketingowe, które kuszą wszystkich klientów. Jeśli wymyślisz nietypowy smak, część klientów z pewnością zapragnie go skosztować, by poczuć nowy smak kawy, ciastka czy donutsa.

 

Przystanek PRACA

Dojeżdżasz do pracy, wchodzisz do środka i częstujesz wszystkich gorącymi donutsami. Wystarczy zaledwie chwila, by przekonać się, że ich smak jest rewelacyjny i chcesz więcej. Ale nie możesz się wyrwać z pracy nawet na chwilę. Setki telefonów, całe mnóstwo wiadomości w skrzynce e-mail, które czekają na odpowiedź. Siedzisz biurko w biurko z resztą kolegów i koleżanek, którzy tak samo jak Ty, uwięzieni w czterech ścianach, zamknięci przed światem, skrzętnie wykonują swoje zadania. Pracujesz już jakiś czas i powoli zaczynasz odczuwać głód. Przydałaby się chwila przerwy, a burczenie w Twoim brzuchu słyszy kolega obok. Na domiar złego, gdy zaglądasz do swojej torby, okazuje się, że przygotowane śniadanie zostało w domu. W tej chwili do pokoju wpada dwóch mężczyzn ubranych w charakterystyczne stroje, sugerujące, że są piekarzami. Eleganckie stroje, czapki i szeroki uśmiech na twarzy… tak… to muszą być piekarze. Podchodzą do każdego Twojego kolegi z pracy, pokazując coś, zostawiając małą paczuszkę w zamian za trochę drobnych, aż w końcu podchodzą do Ciebie. Zastanawiasz się, czy kiedykolwiek wcześniej widziałeś piekarza na żywo, a więc już ten fakt sam w sobie jest atrakcją. Zaglądasz, co przynieśli, a Twoim oczom ukazuje się przepiękna, świeża, pełna zdrowych i atrakcyjnie wyglądających składników przygotowana kanapka. Co więcej, w paczuszce masz dwa małe ciasteczka o różnych smakach, a to wszystko za dosłownie kilka złotych. Nie zastanawiasz się długo i od razu bierzesz zestaw dla siebie, w końcu nie mogło Cię spotkać nic innego, co zaskoczyłoby Cię w tak miły sposób - i to dosłownie przy Twoim biurku w pracy. Wraz z paczką dostajesz wizytówkę, abyś mógł przyjść na pyszne wypieki, gdy zgłodniejesz.

Sugestie: warto przygotować i udekorować zestawy śniadaniowe dla pracowników pobliskich firm i korporacji. Przygotować dwóch piekarzy, aby wzięli kosze wypełnione po brzegi pysznymi kanapkami z różnorodnymi dodatkami i pachnącymi ciasteczkami. Wejść do biur i w parę chwil sprzedać całą masę przepysznych firmowych produktów. Zadbajmy o wszystko w każdym calu. Niech pracownicy piekarni są ubrani w czysty, elegancki i charakterystyczny strój, czapkę, a z kieszeni może wystawać jakieś piekarskie narzędzie, dla zbudowania atmosfery. Niech produkty będą ładnie zapakowane i udekorowane. Każdy klient powinien otrzymać wizytówkę, by mógł odnaleźć sklep, który tym razem wyjątkowo przyszedł do niego. Nie będę zaskoczony, jeśli wkrótce powstaną stałe zamówienia na wyjątkowe produkty, na które pracownicy pobliskich firm będą czekali od pierwszych minut pracy. Świat należy do odważnych, a więc nie zastanawiajmy się długo. Zakaszmy rękawy i weźmy sprawy w swoje ręce, a z pewnością osiągniemy o wiele więcej, niż moglibyśmy sobie wyobrazić.

 


Jak to się robi za oceanem?
Pewnego razu w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono akcję reklamującą włączenie więźniów w prace społeczne. W tym celu przygotowano specjalną policyjną furgonetkę, pełną aktorów przebranych za więźniów i policjantów. W pobliskiej restauracji obywatele zamawiali posiłek, który przynosił więzień zakuty w kajdanki, pod eskortą umundurowanych policjantów. Posiłek podawany był na tacy identycznej jak w więzieniu, tak by oddać więzienną rzeczywistość. Wraz z posiłkiem klient otrzymywał ulotki i adres strony WWW, aby móc zabrać głos w tej sprawie. Cała akcja stała się bardzo głośna i przyniosła większe efekty, niż z początku spodziewali się organizatorzy.

 

Finisz: PRZED WYJŚCIEM Z PRACY

Do końca pracy pozostało zaledwie 10 minut, a Ty masz już dość. To był intensywny i wyczerpujący dzień, więc na koniec postanawiasz sprawdzić prywatną pocztę. Jedna z wiadomości jest z piekarni, która znajduje się tuż obok Twojego domu. Rzadko dostajesz wiadomości, ale kiedy już przychodzą, to zawsze jest w nich jakiś produkt, od zakupu którego nie możesz się powstrzymać. Pyszny sernik według domowego przepisu, świeży i bajecznie udekorowany. Już samo zdjęcie przekonało Cię do zakupu chociażby kawałka. Wgłębiasz się w treść wiadomości i widzisz konkurs, który przekierowuje Cię na stronę fanpage Facebook. Poznajesz na nim historię, w jaki sposób powstał sernik: kto go wynalazł i w jakich okolicznościach, jakie są odmiany sernika i gdzie serowe ciasto jest najpopularniejsze. Znajdziesz też informację, jak należy go podawać. Wiadomości, które przeczytałeś, to pełne opowiadanie, które sprawi, że deser sernikowy stanie się nie tylko zwykłym ciastkiem, ale pasją cukierników, a przede wszystkim przygodą, którą możesz przeżyć wraz z całą swoją rodziną podczas wspólnego pałaszowania. Wchodzisz na stronę Facebook, bierzesz udział w konkursie, zapraszasz do wzięcia udziału również kilku znajomych i już wiesz, że czeka na Ciebie dodatkowa niespodzianka przy zakupie. Decyzja zapadła i jesteś pewien, że wracając do domu, sprawisz przyjemność całej swojej rodzinie – wstąpisz po swoją nagrodę oraz wymarzony sernik.

Sugestie: social media to narzędzia marketingowe, które w nieograniczony sposób propagują wartości, wydarzenia i produkty. Mimo że w 2013 r. przewiduje się coraz trudniejszy wpływ, ze względu na wysokie zainteresowanie medium, to social media w skuteczny sposób potrafią wywrzeć wpływ na decyzje zakupowe konsumentów. Jest to również medium, które dociera w każde miejsce, wystarczy mieć telefon z Internetem lub smartfona, by w tramwaju, autobusie czy na nudnym meczu piłki nożnej poczytać, co ciekawego pieką nam piekarze na deser. Marketing w social media w postaci ciekawych informacji, historii czy konkursów jest w stanie przynieść zadowalające wpływy finansowe. Warto zaprezentować markę w social media po to, by skutecznie wykreować jej wyraźny wizerunek. W dzisiejszych czasach marki budują przewagę w komunikacji marketingowej poprzez tworzenie i opowiadanie historii. Jeśli zainteresujemy klienta opowiadaną historią, jesteśmy w stanie zmienić postrzeganie naszej marki, poprawić nasz wizerunek – dzięki temu konsument w większym stopniu skupi się na tym, co je, na naszych produktach. Z każdym kęsem nasze notowania idą w górę, rośnie też szansa, że klienta coraz częściej będziemy spotykać w naszym sklepie. Przedstawmy zatem swoją markę w formie opowiadania, ubierzmy wszystko w ciekawą historię, by finalny produkt stanowił dużo większą wartość w oczach klienta niż zwykłe ciastko.

 

Wirtualny marketing XXI wieku
W dobie Internetu i mediów społecznościowych powstają coraz ciekawsze i intrygujące pomysły na tworzenie wirtualnej rzeczywistości. Wśród takich miejsc jest gra o nazwie „Second Life”, gdzie mamy równoległą rzeczywistość wirtualną. W tej grze robi się dokładnie to samo co w rzeczywistości. Można umówić się i spotkać ze znajomymi, poznać nowych ludzi, ale również zawierać transakcje i kupować. Stałym elementem jest już lokowanie produktu, gdzie na każdym kroku spotykamy logo znanych firm i przekierowania do stron WWW. Obecnie „Second Life” liczy około 4 milionów użytkowników, a liczba ta wciąż rośnie. Grze przybywa nie tylko uczestników, ale i reklamodawców, zgodnie z zasadą: „Gdzie są ludzie, tam pojawia się reklama”. Natkniemy się nawet na szwedzką ambasadę (!). Wirtualnie odbywają się również polityczne spotkania z wyborcami, rozdawane są zaproszenia na wydarzenia, koncerty, spotkania.

autor: Michał Rusek, www.MarketingDlaCiebie.pl

 

  

Marketing na co dzień – Zapraszamy do zabawy!

Drogi Czytelniku, z pewnością masz sprawdzone patenty, jak przyciągnąć klientów do swoich sklepów, czym ich zaskoczyć, co niezmiennie wywołuje u ludzi uśmiech i dlaczego codziennie przychodzą do Ciebie, mimo że w okolicy „obrodziła” konkurencja. Opisz nam swoje metody marketingowe, jakie stosujesz w swoich punktach sprzedaży, i jakie są ich efekty. Może sam masz słabość do niewinnych sztuczek, które zawsze wpływają na Twoje decyzje zakupowe? Zdjęcia mile widziane. Podziel się z nami i Czytelnikami!

-------------

Specjalnie dla Czytelników MB nasz ekspert ds. marketingu Michał Rusek skomentuje nadesłane propozycje, udzieli rad i wskazówek.

Zachęcamy do kontaktu:
m.rusek@mistrzbranzy.pl

lub tel. 504 905 968.

Zapraszamy do odwiedzenia portalu autora:
www.MarketingDlaCiebie.pl

  

Bieżące wydanie czasopisma

Czy absolwenci szkół gastronomicznych mają dobry start? Jak wykonać tort na 600 osób w 1-osobowej pracowni? Czy przekształcenie swojej działalności w spółkę dziś się opłaca? Czym różni się szarlotka od jabłecznika?

  • Wykup prenumeratę

  • Zobacz więcej
    Bieżący numer

    Polecamy przeczytać



    Przejrzyj numer online lub pobierz PDF >>

    Drukowany numer dostępny w prenumeracie >>

    Mistrz Branży

    Maszyny i urządzenia do produkcji