czym jest Mistrz Branży

Mistrz Branży Portal dla piekarzy, cukierników i lodziarzy

Kontakt

Redakcja oraz dział marketingu "Mistrza Branży"

ul. Klimczoka 9
40-857 Katowice
tel. +48 32 729 96 80
fax +48 32 729 96 70 lub +48 32 790 40 90
(reklama)
(sprawy redakcyjne)
(sprawy związane z portalem)

Artykuł

Malwina Franczak – the Best of Cake Festival Poland 2016 0

dodano ,Redakcja AK

23 października w Katowicach świat dekoratorów tortów artystycznych poznał zwyciężczynię pierwszej edycji polskiego festiwalu tortów. Młodziutka dekoratorka Malwina Franczak, właścicielka "Malwinowe Pierniki i nie tylko", wyróżniła się w 4 kategoriach. Genialny tort 3D zapewnił jej tytuł the Best of Cake Festival Poland 2016!

23 października br. Malwina Franczak wielokrotnie wychodziła na scenę Cake Festival Poland 2016. Kiedy jednak ogłoszono ją najlepszą z najlepszych, 23-letnia dekoratorka pierniczków z miejscowości Młyny (woj. kujawsko-pomorskie) nie kryła zaskoczenia i wzruszenia. Z najlepszą dekoratorką pierwszej edycji Cake Festival Poland udało się nam porozmawiać na gorąco, kiedy emocje wciąż sięgały zenitu.

Nagrodę główną dla Malwiny Franczak ufundowała firma Barbara Luijckx

Anna Kania: Malwino, nasze gratulacje! Wystartowałaś w 4 kategoriach i w każdej z nich mocno się wyróżniłaś. Pierwsze miejsce za tort 3D antygrawitacyjny i tort weselny, 3. miejsce za ciasteczka i „jedynie” złoto za figurkę uciętej głowy potwora! Kropką nad „i” był tytuł the Best of Cake Festival Poland za pracę 3D.

Malwina Franczak: Jestem w ciężkim szoku, że zajęłam tak wysokie miejsca, bo poziom prac na I Cake Festival Poland był mega wysoki. Na wystawie było wiele przepięknych tortów, choćby w kategorii torów weselnych, które zasługiwały na podium, ale zostały zdyskwalifikowane przez nietrzymanie się regulaminu. Gdyby nie to, wyniki końcowe z pewnością wyglądałyby inaczej. Dlatego to, że zdobyłam cokolwiek, jest ogromnym wyróżnieniem i wynagradza mi wszystkie godziny pracy i nieprzespane noce. Poświęciłam czas, który mogłam spędzić z rodziną, a teraz czuję się doceniona.

Czy to był Twój pierwszy konkurs?

Nie, w zeszłym roku startowałam w Cukrarsky Festival w Czechach. Poza tym obserwuję konkursy dla dekoratorów w Polsce i na świecie, ale czekałam na ten odpowiedni, no i doczekałam się Cake Festival Poland w Katowicach (śmiech).

Która kategoria konkursowa jest Ci najbliższa?

Moje wyróżnienie odzwierciedla to, co lubię najbardziej. Uwielbiam torty antygrawitacyjne, 3D – jak tylko ktoś z moich znajomych ma urodziny, to na siłę wciskam im tort w prezencie (uśmiech). Dla mnie to okazja, żeby ćwiczyć i doskonalić swoje umiejętności.

Antygrawitacyjny tort 3D Malwiny Franczak zdobył złoty medal, 1. miejsce w danej kategorii. Dzięki tej pracy dekoratorka otrzymała wyróżnienie The Best of Cake Festival Poland!

Jest coś, czego nie potrafisz zrobić z masy cukrowej?

Tak! Kompletnie nie umiem robić kwiatów cukrowych. To dlatego mój tort weselny był mało klasyczny, wykonany w stylu steampunk z mechanicznym sercem na szczycie zamiast romantycznych bukietów. Te z podziwem oglądałam na pracach innych dekoratorek.

Jeszcze przed ogłoszeniem wyników wielu dekoratorów typowało tort w stylu steampunk jako zwycięzcę w kategorii tortów weselnych. I tak się stało!

Kim jesteś z zawodu?

Z wykształcenia jestem pedagogiem, ale zawsze miałam ciągotki do prac plastycznych – do lepienia, malowania, szydełkowania. Zawsze musiałam robić coś z rękami (śmiech). Myślę, że dużą rolę odgrywa talent plastyczny przekazany w genach, po mojej mamie. Mama zawsze zachęcała mnie i mojego brata do rozwijania naszych zdolności manualnych i do eksperymentowania z różnymi technikami artystycznymi. W efekcie mój brat robi tatuaże, a ja znalazłam swojego konika – cukiernictwo.

Kiedy przyszło zainteresowanie dekorowaniem tortów? Pamiętasz swoją pierwszą pracę?

To było 4 lata temu, miałam wtedy 19 lat. Zaczęło się dość banalnie – w internecie trafiłam na tort z masy cukrowej. Już nawet nie pamiętam, jak wyglądał, ale pod jego wpływem zrobiłam pierwszy tort dla przyjaciółki. Dodam, że praca liczyła 5 pięter bez wsporników i była zrobiona w lipcu (!). Jak łatwo się domyślić, tort zdecydowanie przerósł moje umiejętności i rozpadł się na kawałki, ale ta porażka wcale mnie nie zniechęciła. Z natury jestem bardzo uparta (śmiech), jeżeli coś mi nie wychodzi, to robię to tak długo, aż dojdę do oczekiwanego efektu. Zdobywałam wiedzę, przeszukując wszelkie możliwe źródła internetowe i dołączając do różnych grup tematycznych na FB.

A profesjonalne szkolenia?

Byłam na szkoleniu z tortów antygrawitacyjnych organizowanym w Pracowni „Torcik” w Zielonej Górze – to było bodajże w czerwcu 2015 r. No i rozkręciłam się w tym temacie –wymyślam stelaże, a mój mąż je wykonuje (śmiech). W grudniu 2015 r. pojechałam do Poznania na szkolenie Ani Komisarczyk („A Ja To Pierniczę”). Ten kurs odmienił moje życie. Przyznam się, że nienawidziłam lukru, bo nie umiałam z nim pracować. Ale, jak wspomniałam, jestem uparta i wiedziałam, że muszę się tego nauczyć. Ania świetnie i w przystępny sposób przekazała nam wiedzę i pokazała, że lukrem można robić fajne, artystyczne dekoracje. W maju 2016 r. powstała moja firma „Malwinowe Pierniki i nie tylko”.

Dlaczego przy tak dużym talencie i umiejętnościach nie zdecydowałaś się otworzyć pracowni tortów artystycznych?

Pracownia tortów to moje marzenie, z którego nie rezygnuję. Cały czas jestem w temacie masy cukrowej, a torty wykonuję tylko dla rodziny i najbliższych znajomych. Na ten moment jako mama dwuletniego synka musiałam postawić na inne priorytety. Z pierniczkami jest o tyle fajnie, że można je zrobić wcześniej niż tort, więc logistycznie jest prościej. Ponadto prowadzenie firmy zajmującej się dekorowaniem pierniczków jest po prostu łatwiejsze, nieobarczone wyśrubowanymi wymaganiami jak w przypadku pracowni tortów. Mam ten komfort pracy w domu i co najważniejsze realizuję się artystycznie.

 

 

Wysoki artyzm cechował wszystkie prace wystawione na Cake Festival Poland, choć widać było różne źródła inspiracji. Przed ogłoszeniem wyników moją uwagę zwróciły ciasteczka dekorowane sukienkami z sałaty, arbuza, makaronu, cebuli. Miałam nieodparte wrażenie, że za tą pracą kryje się osoba, która bawiła się projektowaniem mody. Czy moda jest Twoim źródłem inspiracji, gdzie jeszcze szukasz pomysłów?

Która z nas nie bawiła się projektowaniem mody? (śmiech). To jest fajne źródło pomysłów, ale nie jedyne. Mnie tak naprawdę inspiruje codzienne życie, choć trochę inaczej patrzę na tę codzienność. Według mnie pomysł to jedno, jeszcze ciekawsza jest jego realizacja, czyli eksperymentowanie z surowcem, technikami. Jestem zdania, że wszystko już zostało wymyślone – tylko trzeba się tym umieć zainspirować i umiejętnie przerobić na własne realizacje. Jak każdy dekorator ciągle przeglądam strony internetowe z tortami 3D. Prace innych ludzi to najlepsze źródło bodźców do eksperymentowania, ale nie powielania pomysłów.

Jakie są Twoje wrażenia po Cake Festival Poland? Czy formuła imprezy trafiła w potrzeby polskich dekoratorek?

Oczywiście! W Polsce mamy bardzo dużą grupę pasjonatów – głównie dziewczyn, które hobbystycznie zajmują się artystycznym dekorowaniem tortów. Im trudno jest się pokazać na konkursach dla profesjonalistów, np. na Expo Sweet, czy konkurować na Cake International w Londynie czy Birmingham, choć i tam coraz częściej pojawiają się polskie nazwiska. Uważam, że Cake Festival Poland – bez dzielenia ludzi na profesjonalistów i pasjonatów – dał możliwość pokazania naszego potencjału. Mało tego, Festiwal pokazał przewysoki poziom. Jeżeli już teraz zobaczyliśmy tak cudowne prace, to co będzie za rok?! Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona. Niewykluczone, że udział w Festiwalu dał wielu osobom bodziec do wyjścia z cienia i zrobienia kolejnego kroku – otwarcia firmy.

Festiwal stał się też miejscem spotkań dla grup facebookowych, takich jak Tortowe Love – grupy dziewczyn, która wyjątkowo entuzjastycznie przyjęła informację o Twoim zwycięstwie. Czy te wszystkie dziewczyny przyjechały Cię dopingować?

Mam nadzieję! (śmiech) Tortowe Love to mała, zamknięta grupa dziewczyn, które łączy wspólna pasja do dekorowania i do której mam szczęście należeć. Większość z nich startowała w konkursach i też zdobywały medale. Nie ma między nami zawiści, jest za to totalne wsparcie. To nie jest tak, że my rywalizowałyśmy, po prostu startowałyśmy w tych samych kategoriach. I to też jest fajne w tym konkursie, że złoto nie jest przyznawane tylko jednej pracy. I powiem jedno, bez dziewczyn z Tortowe Love nie osiągnęłabym tego, co mam – one wierzyły we mnie bardziej niż ja sama!

Czego życzyć pierwszej laureatce the Best of Cake Festival Poland 2016?

Żebym miała czas na robienie wszystkiego i niczego nie zaniedbywała (śmiech).

A my trzymam za Ciebie kciuki i liczymy, że pokażesz się jeszcze w niejednym konkursie. Dziękuję za rozmowę.


WSZYSTKIE PRACE MALWINY FRANCZAK wystawiona na I Cake Festival Poland 2016
fot. Rafał Herman

W kategorii "figurki" dość dużych rozmiarów praca Malwiny prezentująca uciętą głowę potwora zgarnęła "jedynie" złoty medal

Ciasteczka młodziutkiej dekoratorki zajęły 3. miejsce

Dodaj swój komentarz
 

Zaloguj się lub dodaj swój komentarz jako gość. Nie posiadasz konta? Zarejestruj się.

 

Polecamy przeczytać

Przejrzyj online Katalog reklam lub ściągnij na dysk (aktualny) PDF >>

Kategorie

Maszyny i urządzenia do produkcji

Pozostałe