czym jest Mistrz Branży

Mistrz Branży Portal dla piekarzy, cukierników i lodziarzy

Kontakt

Redakcja oraz dział marketingu "Mistrza Branży"

ul. Klimczoka 9
40-857 Katowice
tel. +48 32 729 96 80
fax +48 32 729 96 70 lub +48 32 790 40 90
(reklama)
(sprawy redakcyjne)
(sprawy związane z portalem)

Artykuł

Podróż po europejskich muzeach czekolady 0

dodano ,Redakcja PS

Trudno dziś mówić o tym, kto pierwszy wpadł na pomysł otwarcia tego najsłodszego w świecie muzeum, ale pewne jest jedno, mają one dać podstawową wiedzę na te­mat czekolady bean to bar, a jednocześnie sprawić frajdę najmłodszym odwiedzają­cym m.in. poprzez możliwość posmako­wania świeżo wyprodukowanej masy cze­koladowej...

Niemcy – od ziarna do batonika
Jednym z najsłynniejszych muzeów cze­kolady, które szczyci się największą liczbą odwiedzających (650 tysięcy osób rocz­nie), jest należące do słynnego koncernu Lindt & Sprüngli, niemieckie Schokola­denmuseum w Kolonii. Muzeum za­łożył w 1993 roku szef firmy Stollwerck, a jego dokładne zwiedzenie może zająć nawet do kilku godzin. To położone nad samym brzegiem Renu trzykondygnacyjne muzeum, niedaleko od ścisłego centrum miasta, nie tylko posiada bogatą ekspo­zycję urządzeń do produkcji czekolady, naczyń, z których ją spożywano, ale tak­że dzięki zastosowanemu efektowi prze­źroczystej ściany umożliwia zwiedzającym podziwianie produkcji tabliczek czekola­dy: od jej dozowania do form, po pako­wanie do kartoników przez pracowników. Świeżo wyprodukowane wyroby można nabyć w muzealnym sklepie. Sam sklep ma w ofercie niemal wszystkie dostępne na świecie produkty czekoladowe.

FOT. CHOCOLATE MUSEUM COLOGNE

Fontanna czekoladowa w Muzeum w Kolonii

Muzeum Czekolady w Kolonii

 

Do­datkową atrakcją dla najmłodszych jest 3-metrowa fontanna ze spadającymi ka­skadami czekolady mlecznej, której można posmakować za pomocą wafelka. Kolońskie muzeum jest jednym z nielicznych, które ma palmiarnię. To właśnie w nim będzie­my mogli podziwiać na żywo drzewo ka­kaowca, które rośnie dzięki zapewnieniu mu tropikalnego mikroklimatu. Pomyśla­no również o najmłodszych, umożliwiając im zrozumienie, procesu produkcji czeko­lady, a także ustawiając na poszczególnych odcinkach tablice interaktywne do zabawy. W tym też muzeum spotkamy zabytkowe automaty, które służyły do sprzedaży cze­kolady. To zajmujące niemal 4000 m2 mu­zeum otwarte jest 7 dni w tygodniu, a cena biletu sięga 8,5 euro.
www.schokoladenmuseum.de

 

Mniej znane, ale kameralne muzeum poświęcone najstarszej fabryce czekolady w Niemczech – Halloren

Mniej znane, mniejsze, ale nie mniej uro­kliwe, jest muzeum producenta czeko­lady w Saksonii – Halloren, który dzia­ła już od 1804 r. Ekspozycja powstała w zabytkowych obiektach fabryki, a wię­cej informacji o muzeum znajdziecie na:
www.halloren.de


Europejska kolebka czekolady
Przenosząc się nieco dalej, na Półwysep Iberyjski do słonecznej Barcelony, krocząc długim deptakiem La Rambla czy piasz­czystą plażą nad Morzem Śródziemnym, powinniśmy znaleźć chwilę na odwiedzenie Museu de la Xocolata.
To czekoladowe muzeum wcale nie należy ani do największych tego typu, ani do naj­starszych – zostało otwarte zaledwie 16 lat temu w budynku dawnego klasztoru.

Jedno z najmłodszych słodkich muzeów – Museu de la Xocolata – działa w Barcelonie

 

Zwie­dzając Barcelonę, na pewno napotkacie po­mnik Krzysztofa Kolumba, który góruje nad portem, wyciągając dłoń w kierunku morza. Studiując historię czekolady, to nazwisko również obije nam się o uszy, bo właśnie ten człowiek sprowadził do Europy ziarno kakaowca, być może portowa Barcelona to także interesujący punkt na takie wła­śnie muzeum, gdzie bądź co bądź zaczęła się jej europejska historia. Muzeum prezen­tuje historię czekolady, z której możemy się m.in. dowiedzieć, że w czasach Majów ziar­no kakaowca było symbolem życia i płod­ności.

Muzeum dostarcza podstawowej wie­dzy nie tylko na temat etapów wytwarzania mas czekoladowych, umożliwia także podzi­wianie m.in. mancerine, czyli filiżanek stwo­rzonych specjalnie do picia czekolady. Poza naczyniami, w muzeum znajdziemy także maszyny służące do wytwarzania mas, jak tłocznia, walce i konsze. Barcelona przygo­towała dla zwiedzających także ekspozycje najciekawszych zabytków tego miasta wy­konanych właśnie z czekolady. Poza tym w muzeum standardowo znajduje się sklep ze słodkościami, istnieje także możliwość wzięcia udziału w kursie dotyczącym tema­tu wytwarzania wyrobów czekoladowych. Muzeum dostępne jest dla zwiedzających 7 dni w tygodniu, a cena biletu to jedyne 4,5 euro. www.pastisseria.cat


Kolorowe fasolki Cadbury
Udając się do Wielkiej Brytanii, war­to odwiedzić jeden z większych ośrod­ków przemysłowych – Birmingham. Choć samo miasto nie jest szczególnie urodzi­we, może poszczycić się muzeum czeko­lady Cadbury World. Muzeum przylega bezpośrednio do fabryki Cadbury, znajduje się w dzielnicy Bournville, która niegdyś była wioską założoną specjalnie na potrze­by fabryki, zamieszkiwali ją wyłącznie pra­cownicy zakładu produkcyjnego. Na pełne zwiedzenie muzeum wystarczy nam około 3 godzin. Podróż po nim zaczyna się trady­cyjnie od zapoznania z historią czekolady, a kończy na możliwości zakupu wyrobów Cadbury. W muzeum bardzo bogato przed­stawia się również historię firmy Cadbury na tzw. Bull Street, gdzie w 1824 roku jej właściciel Johna Cadbury założył pierwszy sklep Cadbury. Następnie podążając ko­lejnymi korytarzami muzeum, zobaczymy pierwsze konsze i dotrzemy do tzw. sali produkcyjnej, w której powstają przeróżne formy czekoladowych pyszności.

Muzeum w Birmingham to bogata historia czekolady oraz firmy produ­kującej czekoladową przyjemność od blisko 200 lat

 

Pracowni­cy muzeum pokazują, w jaki sposób ręcz­nie temperują czekoladę i jak postępują z nią na dalszych etapach – wytworzonymi produktami można się od razu poczęsto­wać. Pod koniec zwiedzania przygotowa­no nie lada atrakcję dla najmłodszych – przejażdżkę Beanmobil, czyli wagonikiem w kształcie fasolki. Bardzo kolorowe ma­kiety i postaci z pewnością na długo pozo­staną w głowie najmłodszych, stanowiąc największą frajdę. Kolejnym atrakcją dla naszych milusińskich jest możliwość stwo­rzenia własnego produktu czekoladowego z dowolnie wybranym dodatkiem jak pianki Marshmallow, popcorn czy inne łakocie.
www.cadburyworld.co.uk

Polski akcent w krainie najlepszej czekolady
Myśląc o Belgii, nie sposób nie pomyśleć o belgijskiej czekoladzie, która charaktery­zuje się wyjątkowym smakiem. Choć Bel­gia nie należy do największych europej­skich krajów, jednak obecności muzeów czekolady w jej granicach nie sposób nie zauważyć. W samej stolicy, Brukseli, mo­żemy wstąpić do Belgian Chocolate Vil­lage. W muzeum tym dowiemy się, poza podstawowymi informacjami o czekoladzie, jak wyglądała reklama wyrobów czekola­dowych w formie plakatu. Znajdziemy tam również polski akcent – plakat z czekoladą Wedel. Podczas zwiedzania jest również szansa na degustację wyrobów czekola­dowych czy zobaczenie drzew kakaowca i bananowca. A dla nieco ambitniejszych przewidziano możliwość stworzenia własnej praliny pod okiem wykwalifikowanego cu­kiernika, oczywiście za dodatkową opłatą. www.belgianchocolatevillage.be
Muzeum czekolady może pochwalić się także Brugia, która słynie z jej produk­cji. Jej Choco Story mieści się w starym kilkukondygnacyjnym budynku w samym centrum miasta, a w jej zbiorach doty­czących historii czekolady można podzi­wiać m.in. eksponaty maszyn służących do produkcji mas czekoladowych zarów­no te dawne, jak i współczesne, porce­lany do jej konsumpcji, a nawet stare re­ceptury. Podczas zwiedzania warto udać się na prezentację dotyczącą produkcji pralin, by naocznie się o tym przekonać, a jednocześnie móc posmakować praw­dziwej belgijskiej czekolady. Warte obej­rzenia jest też olbrzymie jajko z czekolady, z pewnością nie łatwo było je wytoczyć.
www.choco-story-brugge.be

Kraj wynalazców konszowania i słodkich tabliczek
Trudno nie wspomnieć o Szwajcarii, to rów­nież kraj, którego obywatele przyczynili się do rozwoju czekolady. Mowa oczywi­ście o Panu Lindt, który wpadł na pomysł konszowania masy czekoladowej, by po­przez mieszanie usunąć z niej nieprzyjem­ny posmak, oraz Panu Danielu Peterze, który postanowił dodać do masy mleko w proszku, uzyskując ulubioną przez więk­szość konsumentów czekoladę mleczną. Duża szwajcarska firma specjalizują­ca się w produkcji czekolady Maison Cailler, należąca dziś do koncernu Ne­stle, wpadła na pomysł otworzenia mu­zeum czekolady w Broc. Ojciec tej firmy Pan Callier również wniósł coś w rozwój wyrobów czekoladowych, a mianowicie jako pierwszy postanowił sprzedawać ją w formie tabliczki. W szwajcarskim muzeum napotkamy na typowe dla tych muzeów ekspozycje, jednak nale­ży pamiętać, iż mieści się ono w budyn­kach byłej fabryki, co również ubogaca charakter tego miejsca. Podczas zwie­dzania można poznać szczegóły doty­czące produkcji. Co ciekawe, podobnie jak w kopalni soli w Wieliczce, można tu zjeść tyle czekolady, ile mamy ochoty.
www.cailler.ch/de/maison-cailler/la-choco­laterie-suisse/


Bez względu na to, do którego muzeum będzie nam bliżej, by odkrywać karty cze­koladowej historii, poznać tajniki produk­cji mas czekoladowych, a także wyrobów z niej uzyskiwanych, z pewnością warto spędzić w ten sposób swój wolny czas.

mgr Piotr Ławrowski

 

Dodaj swój komentarz
 

Zaloguj się lub dodaj swój komentarz jako gość. Nie posiadasz konta? Zarejestruj się.

 

Polecamy przeczytać

Przejrzyj online Katalog reklam lub ściągnij na dysk (aktualny) PDF >>

Kategorie

Maszyny i urządzenia do produkcji

Pozostałe