czym jest Mistrz Branży

Mistrz Branży Portal dla piekarzy, cukierników i lodziarzy

Kontakt

Redakcja oraz dział marketingu "Mistrza Branży"

ul. Klimczoka 9
40-857 Katowice
tel. +48 32 729 96 80
fax +48 32 729 96 70 lub +48 32 790 40 90
(reklama)
(sprawy redakcyjne)
(sprawy związane z portalem)

Artykuł

STARTER dla małej lodziarni 0

dodano ,Redakcja MW

Załóżmy, że masz nadwyżkę pieniędzy, którą chciałbyś ulokować w mały biznes. Na początek można zacząć od sezonowo działającej lodziarni. Poniżej prezentujemy STARTER dla początkującego w minibiznesie lodowym, począwszy od doboru miejsca, poprzez wybór sprzętu, adaptację lokalu, rejestrację zakładu, a kończąc na polisie OC.

     
 

Artykuł pochodzi z kwietniowego wydania magazynu Mistrz Branży

 

Zamów numery archiwalne w wersji PDF: prenumerata@MistrzBranzy.pl

 

 

Lokalizacja

Upatrzyłeś sobie lokal ok. 3-5 m2 w atrakcyjnej lokalizacji. Atrakcyjna lokalizacja wciąż oznacza usytuowanie przy głównych ulicach miast oraz deptakach w przypadku wakacyjnych kurortów. Od kiedy życie mieszkańców wielkich miast przeniosło się do centrów handlowych, punkt sprzedaży (tzw. wyspa) w głównych arteriach galerii handlowej może być ciekawym i dobrze prosperującym miejscem. Dobrze też „kombinują” ci, którzy zamierzają uruchomić lodziarnię w pobliżu kościoła lub szkoły.
Chcąc otworzyć mały punkt sprzedaży z lodami, realnie oceń rynek, włącznie z konkurencją i potencjalnym popytem, a dopiero potem dobierz odpowiednią maszynę do robienia lodów, a ściślej mówiąc – jej wydajność. Pamiętaj, że Polacy zjadają rocznie 4 l lodów, podczas gdy Włosi czy Hiszpanie 6-7 l. Poza tym sezon na lody w Polsce trwa 4-6 miesięcy, a w Hiszpanii – 10 miesięcy.

 

 

Automat na początek

Automaty do lodów to najprostsza opcja dla osób, które chcą spróbować sił w lodziarstwie. Ale jak się okaże, wybór maszyny niekoniecznie musi być łatwy. Jeżeli określiłeś swój biznesplan, warto skontaktować się z dostawcą czy producentem takich automatów i porównać ofertę oraz zakres usług świadczonych przez firmy. Zbadaj przy okazji, gdzie masz do czynienia z fachowcami, którzy rzeczywiście pomogą określić Twoje potrzeby i dobrać sprzęt, a gdzie tylko z handlowcami, dla których najważniejsza jest sprzedaż.

Poniżej parę rad Piotra Kaczora z firmy Gel-Matic oraz Jarosława Gugały z firmy Remgo-Tech: jak kupować sprzęt nowy lub używany.

Piotr Kaczor (Gel-Matic) radzi:
Odpowiedz na pytanie, maszyna o jakiej wydajności będzie ci potrzebna. Najmniejsze urządzenia jednosmakowe produkują ok. 160 lodów 100 g na godzinę pracy. Duże znaczenie ma punkt sprzedaży, czy będziesz sprzedawał lody przez 8-10 godzin dziennie (wariant I), czy tylko przez 4-6 (np. przy obsłudze imprezy masowej lub w miejscach aktywności turystycznych). Jeżeli masz lokal (wariant I), nie potrzebujesz największego urządzenia, wystarczy maszyna, która robi 25-30 kg lodów na godzinę pracy. Jeżeli masz 2 rodzaj punktu, rekomendujemy zainwestować w duże urządzenie z dużymi cylindrami i wydajności co najmniej 45-50 kg/h pracy. Jeżeli nie potrafisz oszacować sprzedaży w nowym punkcie, zacznij od pracy na mniejszej maszynie. Gdy okaże się, że potrzebna jest większa, to rzetelna firma powinna wymienić automat na większy, oczywiście za dopłatą.

Bez względu na to, czy zdecydujesz się na najnowszy model prosto z fabryki, czy na towar używany, zawsze patrz na tabliczkę znamionową – na niej zakodowana jest data produkcji. Im jest ona starsza, tym gorzej. Jeżeli nie wiesz, jak odszyfrować datę produkcji, zwróć się bezpośrednio do producenta sprzętu, który na podstawie przesłanych informacji dokładnie określi ten czas. Pamiętaj, że nawet nowa, ale nieużywana maszyna traci na wartości, podobnie jak samochody w salonach – jej cena powinna być niższa. Używana maszyna do lodów kosztuje 15-25 tys. zł, natomiast nowy, porządny sprzęt zaczyna się od 35 tys. zł (nie mówimy o chińskich urządzeniach).

Jeżeli nie masz wiarygodnego źródła pochodzenia maszyny, to zadaj sobie podstawowe pytanie: dlaczego ktoś chce sprzedać używany sprzęt, który z założenia powinien wytrzymać ekstremalną eksploatację (pod warunkiem że nie jest chińskiej produkcji)? Powodów sprzedaży urządzeń
„z drugiej ręki” jest co najmniej kilka:
niewykrywalne lub nienaprawialne uszkodzenia, np. niezauważalna na pierwszy rzut oka nieszczelność układu chłodniczego,
wyeksploatowanie, które może się wiązać z niewiadomym źródłem pochodzenia. Lepiej uważać na maszyny sprowadzane z zagranicy, zważywszy na fakt, że np. 1 sezon w Hiszpanii (10 miesięcy) to
2-3 sezony w Polsce (4-5 miesięcy).

W przypadku maszyn używanych ważnym elementem wyboru jest czynnik chłodniczy, o czym dalej mówi Jarosław Gugała.

Sprawdź dostępność części zamiennych, ich ceny rynkowe, a także koszt serwisu.  
Jeżeli rozważasz możliwość wynajmowania automatów, to wczytaj się w warunki wynajmu. Dokładnie policzyć, czy wynajmując urządzenie, opłaca się wpłacać kilka tysięcy złoty miesięcznie.

Jeżeli zdecydowałeś się na zakup używanej maszyny, warto wziąć pod uwagę parę cennych wskazówek Jarosława Gugały z firmy Remgo-Tech:
Sprawdź, na jakim czynniku chłodniczym pracuje urządzenie. Na rynku są dostępne jeszcze maszyny wyprodukowane przed 2000 r., w których układzie krąży stary, zabroniony czynnik chłodniczy R-22. Mimo że jest to bardzo dobry czynnik dla pracy urządzenia, to – ze względu na negatywne działanie na warstwę ozonową – został on wycofany z rynku serwisowego parę lat temu. Od 2000 r. wszystkie urządzenia nowej generacji stosują nowy, ekologiczny czynnik R-404A. Jeżeli zdecydujesz się na zakup maszyny „z drugiej ręki”, to w razie awarii sprzętu musisz się liczyć z kosztem 2000-3000 zł netto za zmianę czynnika chłodniczego z R-22 na R-404A.

Wybierz pewną i solidną firmę serwisową. Zasięgnij języka w branży, poszukaj opinii o danej firmie w Internecie, a przede wszystkim pojedź do serwisu i zobacz, „co w trawie piszczy”. Wizytówką takiej firmy jest niewątpliwie wyposażenie w specjalistyczne narzędzia i maszyny (tokarki, frezarki itp.), a także ruch w interesie. Sprawdź, czy firma ma sieć serwisową, która zapewni szybki czas reakcji w razie awarii sprzętu.  

Zapytaj o gwarancję na używane maszyny: co obejmuje i na jak długo. Najkrótsza gwarancja na całą maszynę (nie licząc elektroniki) powinna obejmować min. pół roku, czyli sezon w danym roku.
Zamów ekspertyzę serwisową w firmie serwisowej, która dodatkowo wyceni ewentualne koszty serwisowe.

Zakładanie firmy – informacja dla nowicjuszy

Nawet w przypadku sezonowo działającej lodziarni niezbędne jest przejście całej procedury zakładania firmy, tak jak w przypadku otwierania jakiegokolwiek innego biznesu. W przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej procedury zostały znacznie uproszczone – firmę można zarejestrować na www.firma.gov.pl.

Bezpieczeństwo żywności – wkuj na pamięć!

Ponieważ lodziarnia działa na rynku gastronomicznym, musi spełnić wymogi sanepidu, zapewniające bezpieczeństwo żywności. Najważniejsze przepisy regulujące kwestię bezpieczeństwa żywności znajdują się m.in. w poniższych przepisach:
Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. z 2010 r. nr 136, poz. 914, ze zm.)
 Rozporządzenie (WE) nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych.

W zakładach takich jak punkty małej gastronomii powinny się znajdować m.in.: umywalka do mycia rąk z doprowadzoną zimną i ciepłą wodą, mydło, ręczniki jednorazowego użytku lub suszarka do rąk; zapas odzieży i obuwia roboczego oraz środków ochrony indywidualnej, przechowywany w oddzielnych miejscach; sprzęt do utrzymania w czystości pomieszczenia i wyposażenia; zlewozmywak dwukomorowy z doprowadzoną zimną i ciepłą wodą.

Skontroluj się i pamiętaj o HACCP

Zalecana jest konsultacja z lokalną stacją sanitarno-epidemiologiczną w celu uzgodnienia adaptacji lokalu. Dzięki takiej konsultacji lub uzgodnienieniu projektu adaptacji można uniknąć błędów i niepotrzebnych wydatków. W projekcie powinien być dokładnie opisany zakres działania uzależniony od możliwości lokalowych. Po zaopiniowaniu projektu można przystąpić do prac budowlanych lub adaptacyjnych.

     
 

HACCP/GHP/GMP nie muszą być kosztowne i czasochłonne

Przede wszystkim można skorzystać z uproszczonej metodyki wdrażania zasad systemu HACCP i Dobrych Praktyk (GHP/GMP). Można również skorzystać ze szkoleń online, dostępnych 24/7 jako alternatywy dla kosztownych szkoleń stacjonarnych. Sporządzenie uproszczonej dokumentacji HACCP/GHP/GMP wykonuje się za pomocą kreatora dokumentacji. Do głównych zalet takiego rozwiązania zalicza się: niskie koszty, krótki czas wdrożenia i tworzenia dokumentacji, a wszystko to bez konieczności opuszczania zakładu, w dowolnym miejscu i czasie.

Szkolenia online i kreator dokumentacji online dostępne są na platformie internetowej www.haccponline.pl stworzonej w ramach programu Innowacyjna Gospodarka.

 


Kolejnym etapem jest przygotowanie dokumentacji HACCP/GHP/GMP opisującej działalność lodziarni, proces produkcji, występujących zagrożeń oraz odbycie obligatoryjnych szkoleń w zakresie HACCP/GHP/GMP. Podczas przygotowywania dokumentacji należy od razu przewidzieć, jakie produkty i w jaki sposób będą przygotowywane. Późniejsze wprowadzenie produktów bądź zmiana sposobu ich przygotowywania wiąże się ze zmianą dokumentacji HACCP i zgłoszeniem do sanepidu, a czasami nawet z koniecznością ponownego częściowego odbioru, który wygląda podobnie jak odbiór główny.

Wpis do rejestru

Po dokonaniu adaptacji lokalu należy złożyć wniosek o zatwierdzenie i wpis do rejestru zakładów co najmniej 14 dni przed planowanym rozpoczęciem działalności. Składając wniosek, można od razu umówić się na odbiór i złożyć zlecenie badania wody. Po odebraniu decyzji zatwierdzającej zakład można zacząć działać.

Książeczka zdrowia

Osoby wykonujące prace przy produkcji lub w obrocie żywnością, mające bezpośrednią styczność z produktami spożywczymi, muszą być zdrowe i dysponować stosownym, potwierdzającym to orzeczeniem lekarskim wydawanym na podstawie przepisów ustawy o chorobach zakaźnych i zakażeniach. Każda osoba pracująca w gastronomii musi posiadać tzw. książeczkę sanepidowską, czyli książeczkę zdrowia do celów sanitarno-epidemiologicznych.

Ubezpiecz się

Właściciel nowo otwartej lodziarni powinien niewątpliwie pamiętać o ubezpieczeniu Odpowiedzialności Cywilnej. W związku z prowadzeniem działalności gospodarczej odpowiada on bowiem za wszelkie szkody osobowe lub rzeczowe wyrządzone osobom trzecim, czyli klientom. W praktyce oznacza to, że każdy uszczerbek na zdrowiu lub mieniu klienta może być podstawą, aby poszkodowany żądał naprawienia szkody. Zgłaszanie tego typu roszczeń to coraz częstsza praktyka Polaków, którzy są bardziej świadomi swoich praw. „Wrażliwe” na tego typu roszczenia są przeważnie drobne firmy branży gastronomicznej z uwagi na niewielki obrót i zysk w stosunku do wysokości możliwych strat klientów. W gastronomii niełatwo o profilaktykę i nawet wzorowe stosowanie się do zasad BHP i  wymogów sanepidu nigdy nie wyklucza całkowicie prawdopodobieństwa nieumyślnej szkody. Nie ma przecież pewności, że klient nie zatruje się naszymi lodami lub przez przypadek nie upuścimy lodów na drogie markowe ubranie klienta.

Przedsiębiorca musi mieć świadomość, że w takich sytuacjach odpowiada nie tylko za same straty, ale też za utratę korzyści, które klient mógłby osiągnąć, gdyby nie wyrządzona mu krzywda. – Ubezpieczyciel za stosunkowo niewielką kwotę składki gotowy jest przejąć na siebie ustalenie zasadności roszczeń klienta oraz likwidację tych szkód. Wysokość składki za polisę OC zależy przede wszystkim od rocznego obrotu przedsiębiorcy, wysokości sumy gwarancyjnej, zakresu ubezpieczenia oraz sposobu płatności składki. W ramach zawartej umowy ubezpieczyciel pokryje straty do wysokości ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej, czyli np. nawet 1 mln zł – tłumaczy Damian Andruszkiewicz z Compensa TU SA Vienna Insurance Group.  

Za pomoc w opracowaniu materiału dziękujemy:
Marcie Biedroń z serwisu internetowego eHarmonogram, który świadczy e-usługi w zakresie planowania i harmonogramowania inwestycji
www.e-harmonogram.pl

Joannie Terelak-Subramanian z portalu HACCP-online

Piotrowi Kaczorowi z firmy Gel-Matic

Jarosławowi Gugale z firmy Remgo-Tech

Damianowi Andruszkiewiczowi z Compensa TU SA Vienna Insurance Group.

Dodaj swój komentarz
 

Zaloguj się lub dodaj swój komentarz jako gość. Nie posiadasz konta? Zarejestruj się.

 

Polecamy przeczytać

Kategorie

Maszyny i urządzenia do produkcji

Pozostałe