Praluline®, kultowa brioszka z różową praliną stworzona przez mistrza Auguste’a Pralusa, świętuje 70-lecie. Ten rzemieślniczy wypiek – symbol francuskiego kunsztu cukierniczego – od 1955 roku pozostaje niezmiennie pożądanym specjałem, którego oryginalna receptura wciąż owiana jest tajemnicą.

Praluline® - ta urocza nazwa dotyczy drożdżowej brioszki, która przyciąga uwagę mnóstwem różowych akcentów w cieście. Różowe dodatki to pralina, w swojej najbardziej pierwotnej formie, czyli poddane karmelizacji migdały bądź orzechy.
Receptura na Praluline® została opracowana przez Auguste’a Pralusa – założyciela powstałej w 1948 roku marki Pralus w Roanne. Początkowo była to jedynie cukiernia, która z czasem stała się również manufakturą czekolad rzemieślniczych. Opatentowaną praluline zaczęto wypiekać od 1955 roku, stąd tegoroczny jubileusz – 70-lecie flagowej w firmie brioszki. Auguste Pralus był niezwykle utalentowanym piekarzem-rzemieślnikiem, który dość szybko otrzymał prestiżowy tytuł Meilleur Ouvrier de France. Sycąca, hojnie nadziana praliną, smaczna, uzależniająca, po prostu wspaniała – takie określenia można znaleźć na stronie internetowej firmy, opisującej ten specjał. Przepis na nią jest owiany tajemnicą i przekazywany z pokolenia na pokolenie. Często jest kopiowana, ale nigdy – jak zapewniają jej pierwotni producenci – kopie nie dorównują oryginałowi z Domu Pralus. Pralina w brioszkach Praluline® jest zawsze w formie skarmelizowanych, posiekanych migdałów bądź orzechów z różowym karmelem.


K.Sz.
Zdjęcia: www.chocolats-pralus.com/
