VIRAL ALERT! „Truskawkowa kanapka” hitem TikToka – już wywołała kontrowersje w UK, a teraz zaczyna pojawiać się też u nas. Sprawdzamy, skąd się wzięła, czy warto ją próbować i... czy to w ogóle kanapka?

Kiedy klasyczne truskawki ze śmietaną trafiają między dwie kromki chleba – można się spodziewać, że to będzie hit... albo kulinarne nieporozumienie. A jednak, tzw. strawberry sandwich, czyli słodka kanapka z truskawkami, śmietaną i miękkim pieczywem, zrobiła prawdziwą furorę w Wielkiej Brytanii. Czy to chwilowy trend napędzany przez TikToka, czy nowy sposób na deser? I co ważniejsze – czy ma szansę przyjąć się w Polsce?
Jak to się zaczęło?
Początki tej niezwykłej przekąski sięgają Japonii, gdzie furutsu sando (jap. „kanapka z owocami”) są popularne od lat w cukierniach i sklepach typu konbini. Najczęściej przygotowywane są z lekkiego, puszystego pieczywa mlecznego (shokupan), bitej śmietany i idealnie ułożonych przekrojonych truskawek, kiwi czy mango. Klucz? Estetyka. To deser niemalże instagramowy z definicji.
Z czasem sando stały się viralowe na TikToku i Instagramie, a estetyczne filmiki z przygotowania tego „fruity cloud sandwich” zbierały miliony wyświetleń. Efekt? Moda rozlała się z Azji do trendsetterskich kawiarni w Londynie, Nowym Jorku i Paryżu.

Brytyjska wariacja M&S: sukces czy porażka?
Latem 2025 Marks & Spencer wprowadził swoją wersję tego deseru: „Strawberries & Cream Sandwich”. Inspirowany japońskim sando, produkt powstał z okazji Wimbledonu – turnieju ściśle związanego z kultową parą: truskawki + śmietana. Wydawało się to idealnym momentem – i rzeczywiście, kanapka zniknęła z półek szybciej, niż się pojawiła.
Jednak nie obyło się bez kontrowersji. Konsumenci zauważyli, że za 2,80 funta dostają… tylko połowę kanapki. Na domiar złego, opinie na temat smaku były mieszane: za mało kremu, zbyt zwyczajny chleb, a niektórzy twierdzili, że kanapka „bardziej przypomina scone niż cokolwiek innego”.
Media społecznościowe zawrzały, a do akcji wkroczyło... brytyjskie Ministerstwo Skarbu. Czy to naprawdę kanapka, czy już deser? Jeśli to drugie – M&S musi zapłacić 20% VAT.
Czy „strawberry sandwich” ma szansę w Polsce?
Tak, jeśli…
-
ktoś przygotuje idealne pieczywo z delikatnej bułki mlecznej (shokupan),
-
zachowa estetykę warstw i delikatność – klucz na Instagram,
-
znajdzie składniki wysokiej jakości: truskawki, krem, pieczywo.
Nie, jeśli…
-
będziemy serwować „kanapę” z grubej pszennej bułki i minimalną ilością kremu – jak w M&S,
-
cena będzie zbyt wysoka (porcja 0,5 kanapki za ~15 zł?),
-
zostanie odebrana jako gimmick, a nie świadomy deser.
W Polsce trend jeszcze się nie zadomowił, choć coraz więcej kawiarni, szczególnie w większych miastach, eksperymentuje z japońskimi słodkościami – jak mochi, dorayaki czy matcha latte. Furutsu sando mogą być kolejnym krokiem.
Dlaczego może się udać? Bo Polacy kochają truskawki i coraz chętniej sięgają po estetyczne, niebanalne desery. Dlaczego może się nie udać? Bo mamy własne klasyki: truskawki z bitą śmietaną, biszkopt z owocami, czy gofry z owocami – bardziej znane i osadzone w tradycji.
Ale jeśli znajdzie się kawiarnia, która postawi na świeże składniki, delikatne pieczywo mleczne i piękną prezentację – „truskawkowa kanapka” może trafić w gusta foodies i influencerek.

Viral zasięgi w liczbach
-
Na TikToku tagi typu #strawberrysando i recenzje M&S zebrały setki tysięcy reakcji i komentarzy (np. film Zoë Bread – 17 tys. lajków)
-
Jeden z filmów, „viral M&S strawberry cream sandwich” od @tashaghouri1, zyskał 33,9 tys. polubień i setki komentarzy
-
Raporty branżowe mówią o kampanii, która wygenerowała milionowe zasięgi, a kampanie typu Spark Ads osiągały np. 22 mln wyświetleń .
Trend strawberry sando to dowód, jak globalne inspiracje i media społecznościowe mogą zmieniać lokalne nawyki konsumenckie. Ma już milionowe zasięgi wideo i trafia do polskich kuchni jako ciekawostka. Teraz czas na nas – kto pierwszy serwuje zgrabną, estetyczną i smaczną „truskawkową kanapkę”?
