...

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Poniżej znajdują się informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych w Portalu MistrzBranzy.pl

  1. Administratorem Danych jest „Grupa 69” s.c. z siedzibą w Katowicach, ul. Klimczoka 9, 40-857 Katowice
  2. W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Administratorem pod adresem e-mail: dane@mistrzbranzy.pl
  3. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
  4. Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
  5. Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
  6. Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
  7. Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
  8. Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
  9. Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
  10. Administrator informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności.

dodano , Administrator

Apkuję, nie marnuję

Pomówmy o wdrożeniu małych kroków mogących ograniczyć globalny problem marnowania jedzenia. Z pomocą przychodzą aplikacje. Mechanizm ich działania jest prosty: użytkownik może taniej kupić jedzenie, a przedsiębiorca sprzedać nadwyżkę.

Marnowanie jedzenia to bez wątpienia problem wielkiej wagi. Według ONZ co roku do kosza trafia 1,3 mld ton żywności nadającej się do spożycia. To aż 1/3 światowej produkcji. W samej Unii Europejskiej rocznie marnuje się 88 mln ton żywności, co daje średnio 173 kg na mieszkańca. Straty sięgają 143 mld euro rocznie.

W skali lokalnej sytuacja nie jest lepsza. Polska jest na piątym miejscu wśród krajów UE pod względem wyrzucania żywności. Z danych Programu Racjonalizacji i Ograniczenia Marnotrawstwa Żywności (PROM) wynika, że rocznie marnujemy 5 mln ton jedzenia. Co najczęściej trafia na śmietnik? Nabiał, wędliny i owoce. Na pierwszym miejscu jest pieczywo.



Technologia w służbie jedzeniu
Przyczyn marnowania jedzenia jest kilka. Konsumenci kupują go za dużo. Zalegające jedzenie szybko traci świeżość, więc trafia do kosza. Z danych PROM wynika, że aż 60% wszystkich strat żywności pochodzi z gospodarstw domowych. Szacuje się, że tygodniowo w każdym polskim domu wyrzucamy średnio 3,9 kg żywności. Najczęstszą przyczyną jest jej zepsucie będące efektem nadmiernych zakupów, nieodpowiedniego przechowywania lub upływającej daty przydatności do spożycia. Jedzenie marnują także przedsiębiorcy, którym niełatwo oszacować wielkość produkcji. A często świadomie ją zawyżają, by nie zostać z pustymi półkami. Stąd tak częste nadwyżki, które w konsekwencji generują regularne straty.
Aby spróbować je ograniczyć, właściciele biznesów gastronomicznych zaczęli wykorzystywać nowoczesną technologię. Na rynku od kilku lat dostępne są aplikacje mobilne, które pozwalają w prosty sposób uniknąć wyrzucania jedzenia. Po pierwsze, są łatwe w użyciu, a po drugie, przynoszą korzyści dla wszystkich użytkowników. Odbiorcy kupują produkty i gotowe dania taniej, a producenci mają szansę na dodatkowy dochód z nadwyżek, których nie sprzedaliby tradycyjną drogą, a który chociaż pokryje koszty surowców. Niewątpliwie trzecim beneficjentem jest planeta, coraz trudniej bowiem wyżywić rosnącą w szybkim tempie ludzkość.

Popularność aplikacji do ratowania żywności wzrasta z każdym rokiem. Ich użytkownicy dowiadują się, w jakich miejscach znajdą paczkę produktów żywnościowych, których data ważności dobiega końca. To paczki niespodzianki – ich nabywca nie wie, co znajduje się w środku. Zatem to trochę zakupy w ciemno. Jednak gra jest warta świeczki. Paczki z aplikacji są sprzedawane zazwyczaj za połowę regularnej ceny, czasem nawet jedną trzecią. Co ważne dla odbiorcy – to nie resztki, a pełnowartościowe produkty, które ze względu na przepisy nie mogą zostać sprzedane następnego dnia. Użytkownicy aplikacji mogą zarezerwować paczki, a następnie odebrać je osobiście w punkcie sprzedaży.



Wybierz apkę
W Polsce do najpopularniejszych aplikacji, które mają na celu ograniczanie marnotrawstwa żywności poprzez przechwytywanie i sprzedaż nadwyżek, należą Too Good To Go oraz Foodsi. Obie mają podobny interfejs, zbliżony w swej funkcjonalności do aplikacji, przez które zamawia się jedzenie na wynos. Obie są do pobrania za darmo. Szacuje się, że ich użytkownicy uratowali już setki tysięcy kilogramów żywności. A samych klientów stale przybywa.

Pierwsza na polskim rynku zadebiutowała duńska aplikacja Too Good To Go. Jednak w 2019 roku mało kto wiedział, jak działają aplikacje do przechwytywania nadwyżek. Przez te kilka lat wiele się zmieniło. Do narzędzia przekonali się nie tylko użytkownicy, ale i partnerzy. Obecnie platforma zrzesza blisko 3 mln użytkowników oraz ponad 5 tys. aktywnych partnerów. Współpracuje z piekarniami, cukierniami, restauracjami, kawiarniami, ale także z największymi sieciami handlowymi, jak Biedronka i Carrefour.

Przy rosnących cenach surowców i mediów piekarnie generują najwięcej strat. – Nie dziwi zatem spore zainteresowanie usługami Too Good To Go wśród przedsiębiorców reprezentujących właśnie ten sektor. Aktualnie współpracujemy z ponad 1600 punktami. Tylko w ostatnim roku w czasie wysokiej inflacji odnotowaliśmy wzrost liczby użytkowników o 62%, a liczby partnerów o 42%. Too Good To Go łączy użytkowników i partnerów sprzedających żywność, która w przeciwnym razie zostałaby zmarnowana. W zamian za tę usługę w przejrzysty sposób pobieramy niewielką opłatę od sprzedaży paczek niespodzianek – wyjaśnia Beata Pałczyńska, PR Manager Too Good To Go.

Jak to działa? Aby sprzedawać nadwyżki jedzenia w aplikacji, przedsiębiorca musi zarejestrować firmę w Too Good To Go, wypełniając formularz. Rejestracja jest darmowa. Opłatą objęta jest sprzedaż jedzenia. Zarejestrowany partner wrzuca do aplikacji swoje paczki niespodzianki. Następnie użytkownicy mogą rezerwować ich odbiór w określonym miejscu i czasie. Użytkownik zatwierdza zakup w aplikacji i osobiście odbiera zarezerwowaną paczkę. Too Good To Go rozlicza się z partnerami w systemie kwartalnym. Co ważne, liczbę oferowanych paczek można codziennie modyfikować. To rozsądne podejście, gdyż trudno z góry przewidzieć, ile nadwyżki zostanie pod koniec dnia.

Polscy przedsiębiorcy coraz chętniej korzystają z aplikacji. – W marcu 2022 roku otworzyliśmy Chlebostację, a 2 miesiące później nawiązaliśmy współpracę z Too Good To Go. Narzędzie jest warte polecenia, bo są dni, kiedy naprawdę trudno zaplanować produkcję. Z uwagi na duży zasięg paczki rozchodzą się w szybko, a ich wystawianie jest bardzo proste. Bywali klienci, którzy dzięki aplikacji dowiadywali się o istnieniu naszej piekarni. Sama idea niemarnowania żywności jest mi bliska, a poprzez korzystanie z aplikacji stała się częścią mojego biznesu – mówi Dorota Borówka, właścicielka piekarni Chlebostacja z Gdyni. Choć jest zwolenniczką narzędzia, to jednak zastrzega, żeby nie nastawiać się na zysk, gdyż ceny produktów z paczek pokrywają tylko koszt surowców, a zagrożeniem jest fakt, że niejednokrotnie klienci tylko „polują” na paczki.

Foodsi to z kolei polski start-up, który powstał kilka lat temu. Ta aplikacja również umożliwia przedsiębiorcom sprzedaż nadwyżek jedzenia za połowę regularnej ceny. Pomysł na takie narzędzie zrodził się w głowach dwóch przyjaciół – Mateusza Kowalczyka i Jakuba Fryszczyna – podczas pracy w Danii. Wprawdzie liczba użytkowników Foodsi sukcesywnie rośnie, to jednak wciąż należą do nich przede wszystkim mieszkańcy dużych miast. Jednak ma się to zmienić. – Obecnie skupiamy się na rozszerzaniu działań na wszystkie regiony kraju, również mniejsze miejscowości, planujemy też rozwój naszego produktu o nowe usługi. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy tworzyć aplikację, dzięki której mamy realny wpływ na otaczający nas świat – zaznacza Malwina Widz, head of sales Foodsi. – Z uwagi na specyfikę produktu w branży piekarsko-cukierniczej, gdzie większość produktów ma 1-2 dni przydatności do spożycia, występuje większe ryzyko straty. Dlatego piekarnie i cukiernie to bardzo duża część naszych partnerów, regularnie wstawiająca paczki. Cieszą się one sporą popularnością wśród użytkowników. Nasi partnerzy oprócz korzyści finansowych często doceniają nasze zaangażowanie w obsługę klienta, indywidualne podejście do każdego biznesu i przyjacielskie relacje, jakie często między sobą nawiązujemy – dodaje.

Do Foodsi dołączyło już prawie 5 tys. lokali, a aplikację pobrało ponad milion osób. Względem pierwszego półrocza ubiegłego roku liczba uratowanych paczek wzrosła o 201%, a liczba użytkowników o 42%. I tu, podobnie jak w Too Good To Go, partnerzy sprzedają w paczkach to, co zostało danego dnia. W dowolnym momencie mogą też określać dostępność paczek. Jak wynika z danych platformy, średnio 4 na 5 wystawionych paczek zostaje sprzedanych. Aby zostać partnerem Foodsi, wystarczy wypełnić formularz dostępny na stronie internetowej.



Wygrywają wszyscy
Zdarza się, że partnerami zostają przedsiębiorcy, którzy dopiero otworzyli biznes. – Prowadzę pracownię od niedawna, ale z aplikacji Too Good To Go i Foodsi korzystam od samego początku. Obie są moim zdaniem dobrym rozwiązaniem na nadwyżki produkcyjne. Korzystam z aplikacji kilka razy w tygodniu, wystawiam towary w postaci paczek w ostatniej chwili. Foodsi, mimo iż jest młodszą firmą, jest tańsze i przede wszystkim polskie. Mam wrażenie, że w moim rejonie korzysta z niej więcej osób. Każda wystawiona paczka znika właściwie natychmiast – podkreśla Artur Sieńko, właściciel piekarni Sieńko z Warszawy.

Wydaje się, że mechanizm funkcjonowania aplikacji pozbawiony jest wad. W końcu to klasyczny przykład formuły win-win. Niestety wady mają ludzie. Przekonał się o tym Łukasz Smoliński, właściciel luksusowej warszawskiej cukierni DESEO Patisserie & Chocolaterie. – Korzystaliśmy z obu aplikacji, ale już tego nie robimy. Niestety mamy negatywny stosunek do tych rozwiązań. Może nie do samych aplikacji czy idei niewyrzucania jedzenia, która jest nam bardzo bliska, ale do społeczności, jak z tych aplikacji korzysta. W moim odczuciu szczytna idea została szybko wypaczona i przeistoczona w szukanie okazji na zakupy przecenionych produktów. Dlatego zdecydowaliśmy, że z taką grupą odbiorców nie chcemy współpracować – podsumowuje swoją przygodę z aplikacjami. Nawet w najnowocześniejszych technologiach może zawieść czynnik ludzki.

Może, ale nie musi. Dynamiczny wzrost liczby użytkowników aplikacji świadczy raczej o tym, że spełniają swoje cele. Jak zaznacza Beata Pałczyńska z Too Good To Go: – Motywacje do stałego korzystania z aplikacji bywają różne. Często kluczową rolę odgrywa aspekt finansowy i chęć oszczędności, bowiem sprzedaż nadwyżek jedzenia pozwala przynajmniej częściowo zamortyzować straty. Jednak dla części użytkowników główną motywacją jest ograniczenie marnotrawstwa żywności oraz zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych związanych z produkcją jedzenia.

Walka z marnowaniem żywności nie jest skazana na klęskę. Świadczy o tym przypadek Danii, która w ciągu zaledwie 5 lat ograniczyła marnotrawstwo żywności o 25%.
O świadomym kupowaniu i konsumowaniu jedzenia na szczęście mówi się coraz częściej. Niemarnowanie żywności stało się jednym z wiodących trendów społecznych. Jak podkreślają eksperci z Instytutu Ochrony Środowiska-Państwowego Instytutu Badawczego, rozwiązania są możliwe, jeśli zrozumiemy, że za ilością wyrzucanego jedzenia i skutków z tym związanych stoi suma naszych konkretnych, małych działań we własnych domach i firmach. A narzędzia, by wdrażać te działania, są w zasięgu naszej ręki. Dokładniej – w naszych telefonach.

Dominika Wojniak


Bieżące wydanie czasopisma

Jaki krem do przekładania, a jaki do tynkowania tortu? Od czego zacząć wegańską rewolucję w cukierni? Co to jest crookie? I czym się różnią świderki Ice Dream Team?

  • Wykup prenumeratę
  • Wspieraj twórczość

  • Zobacz więcej
    Bieżący numer

    Polecamy przeczytać

    Aktualny numer Mistrza Branży, zobacz online lub pobierz PDF >>

    Mistrz Branży

    Maszyny i urządzenia do produkcji