...

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Poniżej znajdują się informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych w Portalu MistrzBranzy.pl

  1. Administratorem Danych jest „Grupa 69” s.c. z siedzibą w Katowicach, ul. Klimczoka 9, 40-857 Katowice
  2. W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Administratorem pod adresem e-mail: dane@mistrzbranzy.pl
  3. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
  4. Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
  5. Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
  6. Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
  7. Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
  8. Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
  9. Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
  10. Administrator informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności.

dodano , Redakcja PS

Zoom na światło. Techniki oświetleniowe i konstrukcyjne w fotografii.

"W świecie fotografii kulinarnej najlepsze są światła rozproszone i odbite. Do tego stosuje się odpowiednie lampy typu softbox, które mają większą moc i pozwalają na zrobie­nie zdjęcia z mniejszą ilością cieni."

Mistrz Branży: Jak wykonać po­prawną fotografię i jakie są sposoby na przyspieszenie robienia odpowied­nich ujęć?
Sebastian Stieler: Zdjęcia kulinarne mo­żemy podzielić przede wszystkim na dwie odrębne linie fotograficzne. Wtedy dopie­ro możemy zastanowić się nad wszelkimi aspektami. Są produkty i dania, które wy­magają szybkiego zrobienia zdjęcia lub ich ucharakteryzowania na „ciepłe”, są również produkty „zimne”, czyli np. owoce. Gdy już mamy w głowie cały nasz „krajobraz”, należy ustawić wszystkie produkty stałe, czyli np. talerze, sztućce i inne dodatki. Wtedy możemy zacząć kształtować obraz poprzez odpowiednie oświetlenie. Istot­nym elementem jest również czas, w jakim możemy dobrze sfotografować konkretny produkt jako „prosto z pieca”. W ten sposób nie pominiemy żadnego szczegółu, a tylko możemy w kilku lub kilkunastu ujęciach po­prawić oświetlenie, które odgrywa tu bar­dzo ważną rolę.

Podstawowy zestaw oświetleniowy i akcesoria

 

MB: W jaki sposób dopasowuje się ro­dzaje świateł? Czym kierować się przy doborze odpowiedniego oświetlenia?
S.S.: O wyborze oświetlenia decydujemy sami, lecz istnieją pewne wytyczne, któ­rymi należy się kierować. Lampa kuchen­na nie jest odpowiednim źródłem światła dla fotografowanej potrawy. W świecie fotografii kulinarnej najlepsze są światła rozproszone i odbite. Do tego stosuje się odpowiednie lampy typu softbox, które mają większą moc i pozwalają na zrobie­nie zdjęcia z mniejszą ilością cieni. Jak dzia­ła taka lampa? Wyobraźmy sobie żarówkę zamontowaną w przestrzeni, a wokół niej (oczywiście w bezpiecznej odległości) ma­teriał (np. srebrny), który daje dodatkowe odbicia świetlne. Światło w całości musi przejść przez biały, jasny materiał, któ­ry rozproszy światło. Przykładem takiego materiału może być również biała cienka płyta pleksiglas. Mamy wtedy do dyspozy­cji dobre źródło światła, które otacza nasz produkt, przy czym nie jest ono ani ostre, ani skierowane w jeden punkt. Najczęściej stosuje się dwie lampy w celu wyelimino­wania cienia regularnego.

To jednak nie wszystko. Zastanówmy się, dlaczego – będąc w zaciemnionym po­mieszczeniu – lepszy rezultat oświetle­nia osiągniemy przez skierowanie lampki na biały sufit? Światło z lampki odbije się od sufitu, rozpraszając się na więcej stru­mieni świetlnych, co da nam potencjalnie lepszą widoczność ogólną. Taką samą za­sadę stosuje się w fotografii. Oprócz lamp typu softbox powinniśmy zaopatrzyć się w tzw. odbłyśniki. Mogą to być wszelkiego rodzaju stojące kartki kartonowe w kolorze białym, srebrnym lub złotym, czyli wszyst­ko, co odbije nasze światło i pozwoli rozja­śnić jeszcze widoczne zaciemnione miejsca na naszej kompozycji produktów. Ciem­niejsze miejsca, wcześniej już doświetlone przez naszą lampę typu softbox, nazywamy półcieniami.

 

   
 

Sebastian Stieler – fotograf i kompozytor muzyki filmowej. Z aparatem fotograficznym zwiedził większość wysp na Morzu Karaibskim, Wyspy Zawietrzne, Wyspy Nawietrzne, USA, Meksyk i kraje śródziemnomorskie, przepływając Atlantyk. W Polsce zajmuje się fotografią kulinarną i reklamową. Przez najbliższe wydania poprowadzi szybki kurs dla cukierników i piekarzy w najnowszym cyklu „Fotografia od kuchni”.
www.stielerstudios.com

 

 

Takie odbłyśniki zawsze stosu­jemy naprzeciw miejsca przyciemnionego i należy zawsze mieć je pod ręką. Czasem może się okazać, że po umiejscowieniu gotowego produktu cień jednak skieruje się minimalnie w inną stronę, zaciemnia­jąc nam inne miejsce, lub że światła do­datkowego jest minimalnie za dużo. Oczy­wiście wszystko zależy od koncepcji, jaką uprzednio stworzymy, i od tego, co chcemy osiągnąć. Dodatkowo możemy zastosować materiały działające również w kierunku odwrotnym, tzw. przyciemniające. Stosu­jemy je wtedy, gdy za dużo światła nałoży nam się w jednym miejscu. Wtedy musi­my mieć jeszcze pod ręką materiały (np. kartki z bloku kartonowego) ciemniejsze, nieprzepuszczające światła, które umiej­scawiamy w ok. 1/3 (bezpiecznej) odległo­ści między potrawą a światłem głównym. Niezwykle ważne jest tu zwrócenie uwagi na zmniejszenie ryzyka zapalenia się da­nego odbłyśnika lub przyciemniacza. Nie chcemy przecież fotografować palącego się odbłyśnika, lecz gorące bułeczki.

MB: Czy dodatkowo „koloryzuje” Pan produkty przed zrobieniem zdjęcia?
S.S.: Czas, w jakim dana potrawa jest ciepła i sam jej widok zachęca do jedze­nia, jest ograniczony, dlatego czasem robię małe retusze, które spowodują, że wypiek będzie wyglądał jak świeży przez trochę dłużej niż cztery minuty. Stosuje się do tego niektóre artykuły spożywcze. Najprostszym przykładem jest olej jadalny, za pomocą którego można nadać potrawom połysk. Wy­obraźmy sobie smaczne ciasto z lukrem, które z czasem przestaje błyszczeć. Dla klienta nasze zdjęcie ma być zachętą, więc delikatnie i starannie maluję pę­dzelkiem lukier, by zaznaczyć jego prze­bojowy błysk. Zastosowanie niektórych „ożywiaczy” powoduje jednak, że dana potrawa czy napój nadaje się tylko do fo­tografii – możemy wówczas zapomnieć o konsumpcji.

Malowanie olejem jadalnym przywraca blask

 

MB: Od jakiegoś czasu widzimy na zdjęciach potrawy „w ruchu”, które unoszą się w przestrzeni, ni­czym rzucane w górę. Jak więc od­powiednie wyregulowanie oświetle­nia ma się do takiego rodzaju zdjęć?
S.S.: Zdjęcia takie również przygotowu­jemy bardzo skrupulatnie, nie pomijając zasady oświetleniowej, o której już mó­wiłem. Tutaj dochodzą jeszcze dodatko­we konstrukcje, których tak naprawdę na zdjęciach nie widać, oraz zupełnie odmienna technika, np. krojenia elemen­tów ekspozycyjnych. Pokażę to na zdję­ciu „wybuchającej” sałatki.

Efekt „eksplodującej” sałatki uzyskujemy dzięki niewidocznej szybie

 

Najprostszym materia­łem, którego na zdjęciu nie widać, jest szyba. W tym przypadku stanowi ona podest dla elementów „wybuchających”. Gdy umieścimy szybę bezpiecznie pod kątem, nad talerzem, uzyskamy dodat­kowo inną formę wizualną, która w rezul­tacie oszuka nasze oko. Oczywiście nie­uniknione jest zrobienie zdjęć próbnych z nowym wprowadzonym elementem, czyli szybą. Musimy dobrać odpowiedni punkt, by w naszej szybie nie znalazło się odbicie światła skierowanego z boku lub z góry. Wszelkie elementy, które mają zająć miejsce na szybie, kroimy w odpo­wiedni sposób z wykrojonymi minipod­stawkami, by trzymały się dobrze pod­łoża, a nam pozwoliły na przygotowanie oświetlenia oraz wykonanie zdjęcia.

MB: Kiedy coś nie wyjdzie, zawsze możemy obrobić zdjęcie kompute­rowo...
S.S.: Osobiście najwięcej satysfakcji daje mi wykonanie zdjęcia, które nie potrzebuje specjalistycznych obróbek komputerowych. Mogę wtedy powie­dzieć, że faktycznie jest to moja foto­grafia. Myślę, że trzeba jeszcze odpo­wiedzieć sobie na pytanie, czy faktycznie wszystkie produkty spożywcze nie nadają się do jedzenia po tak specjalistycznej re­alizacji fotograficznej. Odpowiedź jest pro­sta. Najsmaczniejszymi potrawami i wypie­kami nie są te umieszczone na plakatach czy w folderach, ale te, które zwykle na co dzień fotografujemy, np. telefonami z funkcją apa­ratu, czując ich nęcącą woń, co staramy się odzwierciedlić w zdjęciu. Fotografia kulinarna jest więc sztuką zmysłów. W moich realiza­cjach staram się uchwycić zapach i smak.

MB: Dziękuję za rozmowę.

 

Bieżące wydanie czasopisma

Jaki krem do przekładania, a jaki do tynkowania tortu? Od czego zacząć wegańską rewolucję w cukierni? Co to jest crookie? I czym się różnią świderki Ice Dream Team?

  • Wykup prenumeratę
  • Wspieraj twórczość

  • Zobacz więcej
    Bieżący numer

    Polecamy przeczytać

    Aktualny numer Mistrza Branży, zobacz online lub pobierz PDF >>

    Mistrz Branży

    Maszyny i urządzenia do produkcji