czym jest Mistrz Branży

Mistrz Branży Portal dla piekarzy, cukierników i lodziarzy

Kontakt

Redakcja oraz dział marketingu "Mistrza Branży"

ul. Klimczoka 9
40-857 Katowice
tel. +48 32 729 96 80
fax +48 32 729 96 70 lub +48 32 790 40 90
(reklama)
(sprawy redakcyjne)
(sprawy związane z portalem)

Artykuł

Jak zbudować pozytywny wizerunek firmy? 0

dodano ,Redakcja PS, materiał promocyjny

Stworzenie spójnego i budzącego pozytyw­ne skojarzenia wizerunku firmy jest jednym z najważniejszych warunków jej powodzenia. Bez określenia celu, misji i sposobu istnienia na rynku trudno podejmować skuteczne działania prowadzące do realizacji założonego planu.

To jak podróż w nieznane, bez mapy, biletu i pomysłu na to, gdzie chcemy dotrzeć. Mogą nas spotkać niesamowite przygody, ale bez znajomości celu i narzędzi, które pomogą go osiągnąć, trudno do niego dotrzeć.

Zanim zaczniemy określać, jaki ma być wizerunek naszej firmy, musimy sprecyzować, czym właściwie on jest i cze­mu służy. Pod pojęciem wizerunku kryją się wszystkie odczucia, wyobrażenia, oczeki­wania klientów i partnerów biznesowych względem naszej firmy – jej funkcjonowania w otoczeniu, oferty biznesowej, komunikacji z klientem czy kultury organizacyjnej. To właśnie wizerunek wyróżnia nas na tle kon­kurencji i sprawia, że spośród wielu przedsię­biorstw proponujących podobne towary czy usługi klient wybiera właśnie naszą markę.



Kluczowe pytania
Wypracowanie spójnego, pozytywnego obra­zu przedsiębiorstwa nie jest zadaniem ła-twym, a jego realizacja wymaga czasu. Za­cznijmy od znalezienie odpowiedzi na kilka kluczowych pytań: Po co tworzymy firmę? Co chcemy osiągnąć? Co możemy zapropono­wać klientom? Szukając odpowiedzi, pamiętajmy o tym, by myśleć przyszłościowo, ale i realistycznie. Nie stawiajmy przed sobą celów, których osiąg­nięcie na tym etapie wydaje się mało praw­dopodobne, nie szukajmy też rozwiązań, w które sami nie wierzymy.

Gdy poznamy już odpowiedzi, może­my określić wizję naszego przedsiębior­stwa i jego misję. Wizję może obrazować np. takie zdanie: „Produkty pochodzące z naszej piekarni będą najbardziej znane i najczęściej wybierane na rynku piekar­niczym w północnej Polsce”.

W misji określmy to, w jaki sposób chcemy funkcjonować, np.: „Pracując z szacunkiem dla tradycji i pasją odkrywania nowych sma­ków, tworzymy dla naszych klientów naj­smaczniejsze wypieki, pamiętając o:

  • zachowaniu najwyższej jakości oferowanych towarów,
  • rozwijaniu sieci dystrybucji, by nasze produkty były łatwo dostępne,
  • stałym rozwoju pracowników, by jak najlepiej dbali o satysfakcję klienta,
  • aktywnym uczestniczeniu w edukacji żywieniowej Polaków”.



Określając wizję i misję naszej firmy, po­stawmy na zwięzłość. Dzięki temu stworzo­ny przez nas obraz będzie jasny i zrozumiały dla wszystkich, a przez to łatwiej nam będzie realizować jego założenia. Nie bądźmy też przesadnie szczegółowi. Im większa ogól­ność i elastyczność założeń, tym łatwiej nam będzie dopasować konkretne działania.



Nazwa to podstawa
Gdy wiemy już, w oparciu o jaką misję chce­my działać, możemy pomyśleć o nazwie.
Specjaliści radzą, by była krótka, wpadają­ca w ucho i nawiązywała do profilu działal­ności. Uniwersalne określenia ładnie brzmią, ale nie dają klientowi jasnego komunika­tu, czym się zajmujemy. Nazwa związana z branżą, np. „Rogalik” dla piekarni czy cu­kierni, od razu kieruje skojarzenia potencjal­nych odbiorców naszych towarów na właś­ciwe tory. Przed zarejestrowaniem nazwy sprawdźmy, czy inne zakłady, zwłaszcza te działające na tym samym terenie, nie zostały już nazwane tak lub bardzo podobnie. Warto pamiętać, że nazwa to często pierw­szy przekaz o firmie, na jaki trafia konsu­ment. To ona stanowi sedno identyfikacji przedsiębiorstwa – powinna więc budzić po­zytywne skojarzenia, zgodne z naszą wizją marki. Można też wykorzystać ją jako źród­ło informacji, np. jeśli w ramach działalności stawiamy na ekologię, możemy ująć to już w nazwie, stawiając np. na „EkoRogalik”. Już na etapie tworzenia nazwy, warto po­myśleć o jeszcze jednej sprawie – dome­nie internetowej. Dla łatwiejszej identyfi­kacji marki najlepiej, żeby strona nazywała się identycznie jak nasza firma. Sprawdźmy więc, czy odpowiednia domena jest wolna i będziemy mogli z niej skorzystać.

Logo, czyli identyfikacja wizualna
Zanim przejdziemy do budowania wizerun­ku w sieci, trzeba stworzyć symbole, które dla odbiorcy będą jednoznacznie wiązały się z naszą firmą. Na­zwa i logo powinny ze sobą korespondować, uzupełniać się, tworząc wspólny obraz. Jeśli więc w nazwie mamy owego ro­galika, tworząc wzór identyfikacji wizualnej, też możemy się do niego odwołać. Pamiętajmy, że nasze logo pojawi się nie tylko na szyldzie, ale także na opakowaniach, strojach roboczych personelu, wi­zytówkach, na stronie internetowej itd. Zadbajmy więc o to, by w każdym z tych miejsc było czytelne. Najlepiej sprawdzi się prosty i wywołujący jednoznaczne, pozytywne skojarzenia symbol. Zastanówmy się też nad wyborem koloru czy kolorów, które staną się wizytówką marki.

   
 

Wizerunek firmy tworzą pracownicy – mówi Renata Kaczyńska-Maciejowska, doświadczona psycholog i doradca ds. HR, dyrektor firmy szkolenio-wo-doradczej PROSPERA Consulting. Zbudowanie spójnego, rozpoznawalnego i przede wszystkim bu-dzącego pozytywne odczucia wizerunku firmy to bardzo ważny, a właściwie kluczowy element sukcesu w biznesie. Często jed-nak, myśląc o składnikach tego wizerunku, zapominamy o tym najistotniejszym – czynniku ludzkim. Żadna marketingowa obu-dowa, żadne narzędzia służące nam jako kanały komunikacyj-ne nie wystarczą, jeśli nie zadbamy o to, by osobisty kontakt z pracownikami, czyli reprezentantami firmy, był dla klientów czy partnerów biznesowych miłym, owocnym i satysfakcjonującym doświadczeniem. Niestety, wiele firm popełnia podstawowy błąd – inwestuje w róż-ne elementy wizerunku, stale go dopieszczając, a pomija kwe-stię szkoleń dla pracowników, dotyczących umiejętności społecz-nych, autoprezentacji i budowania kontaktu z klientem. Tymczasem właśnie na tym polu, powinniśmy pracować najcię-żej. Bo wizerunek firmy w świadomości klienta najmocniej budu-je się właśnie dzięki bezpośrednim relacjom. To od grzeczności pracownika, jego zainteresowania klientem, tego, w jaki sposób rozwiąże zwłaszcza trudne sytuacje, jak np. reklamacje, zależy opinia o firmie. Niby są to podstawowe kwestie, o których wszyscy wiemy, jed-nak okazuje się, że nawet stosowanie zwykłych zasad grzeczno-ści (także w biznesie) nie zawsze jest oczywiste i przestrzegane. A przecież to codzienne zachowanie pracowników firmy ma naj-większy wpływ na to, czy klient wróci, czy przejdzie do konku-rencji. Warto przy tym pamiętać, że zadowolony klient będzie dla nas najlepszą reklamą, choć opowie o nas jedynie kilku osobom. Tymczasem klient niezadowolony potrafi zrazić do firmy dziesiąt-ki potencjalnych odbiorców. Dlatego budując wizerunek firmy, pamiętajmy przede wszystkim o tym, by klient w każdej sytuacji czuł się potraktowany z szacun-kiem i uważnością. A o to mogą zadbać wyłącznie pracownicy.

 

 

Firma w sieci
Nawet jeśli prowadzimy tradycyjną działalność, tzn. realizuje­my wyłącznie sprzedaż bezpośrednią, nie obejdziemy się bez strony internetowej. Dziś większość klientów szuka informacji w sieci i musimy się na to przygotować, a dokładniej – wyko­rzystać możliwości, jakie daje nam internet. Na strona stronie firmowej klient musi znaleźć podstawowe informacje: gdzie nas znaleźć, w jakich godzinach pracujemy, kontakt do firmy, ofertę itd. Pamiętajmy, że strona WWW, ale także obecność w portalach społecznościowych, np. na Facebooku, Tweeterze itd., to naj­lepszy sposób na prowadzenie komunikacji z potencjalnymi klientami. To miejsce, gdzie możemy mówić o wydarzeniach, w których uczestniczymy, prezentować zdjęcia naszych towa­rów, prowadzić działalność edukacyjną czy realizować dys­kretną, nienachalną reklamę. Ważne, by nasze działania w sieci były dopasowane do wize­runku firmy, który tworzymy w realnym świecie.



Pamiętaj o ochronie
Biorąc pod uwagę, jak dużo pracy i czasu wymaga stworzenie rozpoznawalnej marki, warto włożyć jeszcze odrobię wysiłku w to, by nasza praca nie poszła na marne. Wszystko, co stworzymy: od nazwy, przez znaki towarowe i ha-sła może być łakomym kąskiem dla konkurencji, która zamiast budować swoją markę od podstaw, postanowi wykorzystać nasz potencjał. Aby zabezpieczyć się przed bezprawnymi dzia­łaniami, warto pomyśleć o rozwiązaniach chroniących nasze in­teresy, jak zastrzeżenie praw do nazwy czy logo. Dzięki temu łatwiej nam będzie ochronić stworzony z takim wysiłkiem wize­runek naszej firmy.

Justyna Stefańska

Więcej informacji znajdziesz na stronie www.akademiamistrza.pl


Dodaj swój komentarz
 

Zaloguj się lub dodaj swój komentarz jako gość. Nie posiadasz konta? Zarejestruj się.

 

Polecamy przeczytać

Przejrzyj online Katalog reklam lub ściągnij na dysk (aktualny) PDF >>

Kategorie

Maszyny i urządzenia do produkcji

Pozostałe